Regulamin sklepu (serwisu, portalu itp.) internetowego jest dokumentem, o którym mowa a art. 8 Ustawy z dnia 18 lipca 2002 roku o świadczeniu usług drogą elektroniczną, którego postanowienia stanowią ogół praw i obowiązków stron danego stosunku prawnego. Dokument ten określany jest niekiedy inną, bardziej profesjonalna nazwą – umowa adhezyjna. Pojęcie to oznacza umowę, w której prawa i obowiązki wynikające z danego stosunku prawnego kształtowane są wyłącznie przez jedną ze stron tego stosunku prawnego i są niejako narzucane drugiej stronie, bez możliwości ich negocjacji. Przekładając to na prostszy język – właściciel sklepu internetowego (administrator serwisu/portalu) narzuca prawa i obowiązki kupującemu (użytkownikowi).

Na pierwszy rzut oka wydaje się więc, że jest to sytuacja bardzo komfortowa dla właściciela serwisu. Nic bardziej mylnego, albowiem z uprawnieniem tym wiąże się nierozerwalnie także obowiązek zgodnego z prawem sporządzenia takiego dokumentu. Nie byłoby to może i trudne, gdyby nie fakt, że tworząc taki dokument należy wziąć pod uwagę nie tylko akty prawne (m.in. Ustawa o prawach konsumenta, Kodeks Cywilny, czy wspomniana już Ustawa o świadczeniu usług droga elektroniczną), ale i orzecznictwo Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a więc Rejestr Klauzul Niedozwolonych. Szczególnie ważne jest to w przypadku świadczenia usług dla konsumentów, a więc osób fizycznych korzystających z usług przedsiębiorcy w celach niezwiązanych z prowadzoną przez siebie działalnością gospodarczą.

Właściwa interpretacja przepisów i orzeczeń Sądu wymaga znajomości języka prawniczego oraz zasad wykładni prawnej. Dla osoby nie mającej na co dzień do czynienia z prawem związanym ze świadczeniem usług w sieci jest to zadanie bardzo czasochłonne. Warto rozważyć skorzystanie z pomocy prawników, specjalizujących się w tej dziedzinie prawa. Tworzenie regulaminu samemu często odbija się przysłowiową czkawką – wystarczy pobieżnie przejrzeć Rejestr Klauzul Niedozwolonych, aby uzmysłowić sobie, jak poważny jest to problem. Z pewnością firmy takie jak duże banki czy ubezpieczyciele mają swoje własne działy prawne, w których pracuje niekiedy nawet kilkadziesiąt osób, a mimo wszystko podmioty te zostały pozwane i ukarane finansowo z tytułu posiadania zapisów abuzywnych (tak zwanych klauzul niedozwolonych) w regulaminach.

Konrad Cioczek

Partner Zarządzający

ENSIS Kancelaria Doradztwa Prawnego

Cioczek & Szajdziński Spółka Cywilna.