Kto może pozwać sklep internetowy?

     

     Wśród przedsiębiorców prowadzących sklepy internetowe bardzo często panuje mylne przekonanie, iż skala działalności, a więc między innymi liczba klientów sklepu, wpływa na potencjalną możliwość pozwania przedsiębiorcy przed SOKiK z tytułu zapisów niedozwolonych. Przedsiębiorcy uważają, że ich firmom nic nie grozi, ponieważ są tak małe, że nikt nawet nie zwróci na nich uwagi, stąd nie widzą sensu inwestowania w profesjonalne regulaminy. To niestety bardzo duży błąd, o czym wielu przedsiębiorców zdążyło się przekonać na przestrzeni chociażby trzech ostatnich lat.

     Należy bezwzględnie zdawać sobie sprawę z faktu, iż czynnik skali prowadzonej działalności gospodarczej zupełnie nie ma znaczenia dla przedmiotowej sprawy, ponieważ sednem sprawy jest łamanie prawa poprzez posiadanie w umowie zapisu niezgodnego z prawem. Zgodnie z art. 47938 Kodeksu postępowania cywilnego:

§ 1. Powództwo w sprawach rozpoznawanych według przepisów niniejszego rozdziału może wytoczyć każdy, kto według oferty pozwanego mógłby zawrzeć z nim umowę zawierającą postanowienie, którego uznania za niedozwolone żąda się pozwem. Powództwo może wytoczyć także organizacja pozarządowa, do której zadań statutowych należy ochrona interesów konsumentów, powiatowy (miejski) rzecznik konsumentów oraz Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

§ 2. Powództwo może ponadto wytoczyć zagraniczna organizacja wpisana na listę organizacji uprawnionych w państwach Unii Europejskiej do wszczęcia postępowania o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone, opublikowaną w Dzienniku Urzędowym Wspólnot Europejskich, jeżeli cel jej działania uzasadnia wystąpienie przez nią z takim żądaniem dotyczącym wzorców umów stosowanych w Polsce, zagrażających interesom konsumentów w państwie członkowskim, w którym organizacja ta ma swoją siedzibę.

     Jak więc widać z powyższego, katalog podmiotów mogących pozwać przedsiębiorcę z tytułu zapisów abuzywnych jest bardzo szeroki – najlepiej obrazuje go pierwsze zdanie przytoczonego przepisu. Możemy śmiało przyjąć, że sklep internetowy może pozwać właściwie każdy. Należy wyraźnie zaakcentować, że nie musi to być osoba, która faktycznie dokonała jakiejkolwiek czynności z przedsiębiorcą – nie musimy więc nikogo faktycznie oszukać, aby zostać pozwanym. To właśnie dlatego w latach 2013-2014 przez SOKiK przewinęło się kilkadziesiąt tysięcy spraw z zakresu uznania wzorca postanowień umowy za niedozwolone – pozywając przedsiębiorców różnego rodzaju podmioty gospodarcze uzyskiwały dochody z tytułu zastępstwa procesowego.

     Co więcej, warto też zwrócić uwagę na kolejny artykuł Kodeksu postępowania cywilnego, który mówi o tym, że „Z żądaniem uznania postanowienia wzorca umowy za niedozwolone można wystąpić również wtedy, gdy pozwany zaniechał jego stosowania, jeżeli od tego zaniechania nie minęło sześć miesięcy” (art. 47939), natomiast samo zaprzestanie stosowania wzorca przez pozwanego po wytoczeniu powództwa nie ma wpływu na bieg postępowania (art. 47940).

     Jak widać z powyższego, znacznie lepiej odpowiednio zabezpieczyć interesy firmy w postaci zgodnego z prawem regulaminu, niż ryzykować pozwanie przed SOKiK, którego prawdopodobieństwo jest bardzo duże. Pozorna oszczędność na regulaminie (koszty sporządzenia profesjonalnego regulaminu oscylują w granicach 400-800 zł) jest niczym wobec kosztów tylko jednego postępowania przed SOKiK-iem z tytułu klauzul niedozwolonych (1200-1500 zł).